|
Bez wielkiej przesady można powiedzieć, że sezon treningowy 2005/2006 zakańczaliśmy w naszym dojo szczegółowo i skrupulatnie przez kilka dni z rzędu...
11 lipca odbyły się ostatnie treningi jodo i iaido. Na jodo zrobiliśmy podsumowanie i przegląd wszystkich kihonów i kata, nad którymi pracowaliśmy przez cały rok. Takie przemyślenie bazy, którą dysponujemy pozwoli na sensowne zaplanowanie pracy w nadchodzącym sezonie.
Zgodnie z naszą coroczną tradycją na iaido przeprowadzona została uroczysta ceremonia, podczas której wykonaliśmy 108 kata seitei iai. Zupełna cisza i skupienie panujące w czasie ceremonii sprawiły, iż nabrała ona charakteru medytacji z mieczem.
Kolejny wieczór poświęciliśmy na przygotowanie zakupionych wcześniej słomianych mat do cięcia. Zaangażowanie i zapał zespołów zwijaczy oraz efektywny podział zadań sprawiły, iż praca została wykonana szybko (nie bez wpływu na ten fakt miały, jak sądzę, mini zawody drużynowe w zwijaniu na czas;)), sprawnie i dała uczestnikom wiele radości, nie mówiąc już o dobroczynnych jej skutkach w dziedzinie integracji.

 |
Późnym piątkowym popołudniem natomiast, które niepostrzeżenie przeciągnęło się w wieczór, a dla najwytrwalszych nawet w noc, spotkaliśmy się w Cafe Paradox, aby, racząc się zimnym trunkiem o szlachetnej bursztynowej barwie, wspólnie porozmawiać, pośmiać się i dobrze pobawić.
Sobota upłynęła natomiast pod znakiem tameshigiri. Podczas tego treningu ćwiczyliśmy przede wszystkim cięcia yama kuzushi, yama kuzure i furi sode. Trudny trening tameshigiri pozwolił nam sprawdzić, czy kata, które robimy w czasie treningów są przez nas prawidłowo wykonywane. Była to wielka lekcja pokory, oprócz tego bowiem, iż nauczyliśmy się wielu cennych rzeczy, dowiedzieliśmy się, że nadal jest nad czym pracować a prawdziwy miecz jest niezwykle wymagający. Zanim więc zaczniemy czerpać radość, siłę i poczucie pewności z tameshigiri, czeka nas jeszcze wiele godzin treningów. Ale nie rezygnujmy, bo warto cały czas się doskonalić! |
| W trakcie, gdy ostatnia partia mat moczyła się w wodzie, sensei zrobił krótki i bardzo ciekawy trening shurikenjutsu. Podczas treningu używaliśmy bo shuriken w stylu szkoły Shirai Ryu. Dziękujemy za oba interesujące i ważne treningi! |
 |
I tak właśnie zakończyliśmy sezon 2005/2006, w czasie którego działo się wiele ważnych rzeczy, m.in. zorganizowaliśmy 2 staże jodo z udziałem naszych francuskich nauczycieli sensei Corinne Marie dit Moisson i sensei Daniela Chabaud, uczestniczyliśmy w krajowych stażach iaido i jodo, a kilka osób brało udział również w zagranicznych stażach jodo, m.in. w Marsylii, Paryżu i Boulouris, w czerwcu zorganizowaliśmy obóz szkoleniowy iaido i jodo a w lipcu cięcie mat. Mamy nadzieję, że nadchodzący sezon będzie równie owocny i przyczyni się do jeszcze pełniejszego rozwoju nas wszystkich. Do zobaczenia na zajęciach we wrześniu!
|