|
W ostatnich dniach
września odwiedził nas Jacques Sautet (4 dan Jodo), nasz Przyjaciel z Marsylii,
uczeń sensei Daniela Chabaud i sensei Corinne Marie dit Moisson.
Podczas wizyty Jacquesa,
poza zwiedzaniem Warszawy i wspólnym spędzaniem czasu, trenowaliśmy także
intensywnie Jodo.
Jacques zwracał nam
szczególną uwagę na prawidłowe kiai podczas wykonywania technik – by dzięki
temu nadać uderzeniu lub pchnięciu odpowiednią siłę i umożliwić równocześnie
płynne przejście do kolejnych technik, bez niepotrzebnego spinania się, bądź
blokowania się. Ponadto także podkreślał, iż mocne (nie mylić z głośnym) kiai wpływa
w istotny sposób na ‘jakość’ techniki - ruchy ciała są obszerniejsze, dzięki
czemu zwiększa się zasięg jo.
Kolejnym elementem,
na który poświęcaliśmy wiele uwagi podczas treningów, była prawidłowa
postawa ciała przy wykonywaniu kihonów. Jacques podkreślał, że sposób, w
jaki wykonujemy kihony znajdzie swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w wykonywanych
kata. Przypomniał po raz kolejny, iż w Jodo występują dwie podstawowe pozycje ciała
– ma hanmi i yaya hanmi – które są w poszczególnych kihonach ściśle zdefiniowane
i muszą być zatem odpowiednio stosowane.
W celu doskonalenia
naszych kihonów wiele czasu spędziliśmy na ćwiczeniach indywidualnych (kihon tandoku)
oraz ćwiczeniach w parach (kihon sotai dosa).
Ćwiczenia w parach
były również istotne przy opanowywaniu innego kluczowego elementu, jakim jest utrzymywanie
właściwej ‘relacji’ pomiędzy stroną miecza a stroną jo. Jacques cały czas
zwracał nam uwagę, by nie wykonywać automatycznie ćwiczeń i kata, tylko dlatego
że znamy sekwencję ruchów. Główną rolą miecza jest ciągłe szukanie możliwości
cięcia - ważne jest zatem by strona jo była w stanie ‘wyczuć’ intencję ze
strony miecza i odpowiednio na nią zareagować. Dużo było również mówione na
temat zanshin.
Te kilka treningów,
które mieliśmy przyjemność odbyć wspólnie z naszym Przyjacielem, umożliwiło każdemu z nas pracę nad poprawą
tych wszystkich, jakże istotnych, elementów – a sposób bycia Jacquesa, jego poczucie
humoru i umiejętność tłumaczenia na pewno to wszystko znacznie ułatwiały.
Jacques -
dziękujemy za wspólne treningi i za wszystkie cenne uwagi!
|